niedziela, 23 lutego 2014

Dzieje Eresme i Erucolindo

Początek 
Nowy dzień wstał nad Mroczną Puszczą kiedy patrol Ersme najlepszej strażniczki w dziejach Śródziemia wrócił z nocnego patrolu granic lasów.
-Byłam wszędzie wszystkie pogranicza zostały sprawdzone niema powodu do obaw-oświadczyła Eresme stojąc przed tronem Thranduila.
-Cieszę się już dawno, a właściwie od czasów kiedy twój Ojciec był kapitanem straży nie ufałem tak bez graniczenie jego słowu-odparł z uśmiechem Władca leśnej krainy.-Rodzice pragną Cie widzieć razem z bratem w swoich komnatach-dodał kiedy Eresme kierowała się ku wyjściu. Elfka pobiegła lekko na określone miejsce.


W tym czasie Erucolindo...

-Panie Erucolindo-nawoływała elfa służka.-Pańscy rodzice pragną się z jego możnością widzieć mówią, iż muszą powiedzieć coś niezwykle ważnego państwu.-skończyła, a Erucolindo zdziwił się słysząc ,,państwu".
-Cóż znaczy ,,państwu"?-spytał nie penie patrząc w prost na służącą.
-Chodzi o mnie i ciebie braciszku-powiedział jakiś głos czający się w cieniu, Erucolindo od razu poznał ten głos wszędzie by go rozpoznał. Głos ten bowiem należał do jego siostry Eresme.

Podczas spotkania w komnatach Legolasa i Vinyamoiel.


-Dzieci wraz z matką, bo jutro jest bal jesienny i oboje stwierdziliśmy, ze pomimo waszej anty społeczności macie się tan pojawić-oświadczył krótko Legolas. 
-Oczywiście, że będziemy mamy stałe miejsca specjalne na balkonie-odparła drwiąco Eresme.
-Dzieci wiem, że nie lubicie takich imprez, ale proszę-mówiła łagodnie Vin.
-Nie wy nic nie rozumiecie-odpowiedział Erucolindo i odszedł do swoich bibliotek Eresme podeszła do balkonu będącego wprost nad wodospadem i bez zawahania wyskoczyła lądując na suchej ziemi opodal. 
-Uciekli-powiedział Legolas do Vinyamoiel.
- Uciekli-powtórzyła Vin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz