Drogi Pamiętniku...
Po jakimś czasie On znalazł odwagę tą samą co ja i poprosiło rozmowę.
Nasz dialog przebiegł spokojnie wyjaśniliśmy sobie wszystko.
Okazało się, że On niebył obrażony tylko niewiedział jak mi powiedzieć przepraszam.
Chyba się w nim znowu zadurzyłam. Mam nadzieję, że się na Nim niezawiodę, bo Go kocham.
Do zobaczenia...
***
Druga część urodzinowej serii. Zapraszam do czytania.
Limonka ^.^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz