piątek, 14 marca 2014

Dzieje Eresme i Erucolindo

Ostateczne Rozstanie [End]
Eresme i Erucolindo

-Musicie wybrać, kto z was przeżyje. Jesteście dwiema duszami, które miały być jednym ciałem. Zaburzyliście harmonię istnienia więc teraz musicie to naprawić. Jedno z was odejdzie ze mną do krainy po drugiej stronie brzegu, a inne nigdy nie umrze nawet po przeszyciu mieczem serca.-powiedziała Nindë Elensar .- Nie jestem upiorem tylko służącą Zjawy. Kraina Śmierci należy do niej, a ja jestem osobą, którą nie słusznie zabito, osobą za którą morduje. Wy dwoje naruszyliście harmonię jej szal wagi, więc teraz zginie jedno z was, by szala znów była w równowadze.-mówiła.
-Więc jesteś córką Zjawy?-spytał Erucolindo.
-Nie, nas też zabito za więź, jesteśmy siostrami, jednego ducha dwóch ciał.-rzekła.-Rzuciłam się w jej obronie, a Ona za to chce zniszczyć cały świat. Jedno z was przżyje które?-spytała na koniec.
-Eresme- powiedział Erucolindo i rzucił się w krainę dusz. Eresme pojawiła się w objęciach Aerandira.
-Gdzie ja jestem, gdzie jest Erucolindo?-pytała, ale On milczał.
-Jesteś w Rivendell w domu Elrąda, a Erucolindo nie istnieje.-powiedział tuląc ją mocniej. Rozpłakała się krzyczała, że chce by żył. Dopiero teraz zrozumiała jak go potrzebuje. Nagle wstała chwyciła miecz i przebiła sobie serce. Nic się nie stało przez moment poczuła ból i usłyszała krzyk Aerandira. Niestety nic żyła i miała tak trwać już zawsze. Gdy inni odejdą, lub polegną w boju Ona będzie trwać, kiedy świat przestanie istnieć Ona będzie trwać, nigdy już nie ujrzy Erucolindo, nigdy już nie będzie naprawdę szczęśliwa. Zginął. Gdy uniosła głowę rzucając miecz w kąt, na mgnienie oka ujrzała Go uśmiechniętego, powiedział jej.
-Żyj, trwaj dla nas, a ja zawsze cię będę strzegł. Zawsze będę przy tobie jesteśmy jedną dusza w dwóch ciałach.-dodał jeszcze.-Żegnaj.-znikł zostawił ją.
-Nie, Erucolindo, nie wróć ja umrę!!!-krzyczała w nicość. Aerandir, Elrąd, Vinyamoiel i Legolas zabrali ją, odpłynęli z nią za morze. Gdy wsiadając na statek spojrzała na brzeg, zapłakana, milcząca, trwająca, ujrzała Go stał z Nindë Elensar , trzymali się za ręce. Żegnali ją, mówili, że dopóki Ona żyje dopóty Oni będą trwać.
Eresme wiedziała, że to długie życie, które ma przed sobą nie będzie takie same.
-Bez niego to nie to samo-szepnęła patrząc na nich, aż rozpłynęli się we mgle.-Nie, Erucolindo, bracie-zrozpaczona, wzywała Zjawę, błagając by ją zabrała. Lecz ta uśmiechała się, że ta dusza rozdarła się na strzępy, a do jej krainy trafiła nadzieja.
Taki jest koniec Dziejów Eresme i Erucolindo. Oboje trwali w dwóch różnych światach. Oto link piosenki, która jest idealna do tego zakończenia. Osobiście prawie się popłakałam pisząc ten post i słuchając muzyki.
http://www.youtube.com/watch?v=-EQ6eHeBrhM&index=5&list=PL9ILAsvnkQ_oAMtfj3AqZDwoOY-_K_JLr
Zalecam wysłuchanie do czytania. Dziękuję, za uwagę.

1 komentarz:

  1. Przeczytałam oba opowiadania o elfkach i stwierdzam, że to jest niebo 'lepsiejsze'. Tu się coś dzieje :) Zakończenie mi się podoba, choć takie trochę niespodziewane.... ale pasuje. A muzyka choć nie mój klimat to rzeczywiście piękna.

    OdpowiedzUsuń