wtorek, 25 marca 2014

Historia początku i końca

-Stój!!!-krzyczałem do odchodzącej dziewczyny. Zbliżała się w zaskakująco szybkim tępie do przepaści.-Poczekaj!!!-nawoływałem, na próżno. Odchodziła nieoglądając się wstecz. Podbiegłem do Niej i złapałem za rękę, bbyła zimna. Spojrzałem jej w oczy, przepełnione łzami patrzyły na mnie.
-Poczekaj-rzekłem ładodnie. Dziewczyna stała chwilę bez ruchu. Po chwili spojrzała na mnie i szepnęła.
-Nie-wyrwała się z mojego uścisku i skoczyła. Parę metrów niżej poleciała ku przestworzą. Skoczyłem za Nią. Latałem i szukałem jej wiele lat.
Teraz gdy minęło już 10 lat znowu stoimy na skale w tym samym miejscu. Patrzę jej w oczy i mówię:
-Kocham cię-przytulam ją, a Ona płacze na moim ramieniu. Jesteśmy razem, jesteśmy szczęśliwi. Potrzebowałem 10 lat, by zrozumieć, że ją kocham i jej potrzebuję.
Wszystko co się stało jest wynikiem mojej głupoty i niedocenienia jej miłości.
Teraz jesteśmy szczęśliwi. Dzieśęć lat temu gdy stałem na skale myślałem, że co niezrobię i tak mnie pokocha. Teraz jesteśmy szczęśliwi.
Potrzebowałem 10 lat, by dojrzeć do miłości, bo teraz naprawdę jesteśmy szczęśliwi.

Taki kródki one-shot wyszedł przypakiem, ale niestety w przeciwieństwie do reszty "przypadków" jest krótki. Z dedykacją dla wszystkich, któzy jej potrzebują i ludzi, któży nie zostawiają komentarzy można anonimowo to BARDZO motywuje

1 komentarz:

  1. Yyy... Ale jak to latał? O_o
    Nie ważne! xD Ważne, że świetne. ^^ Bardzo, bardzo fajne, chociaż krótkie. Jednak wybaczam. :3
    Życzę duuużo weny i pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń