Nastał
nowy, piękny poranek. Noteviddia miała wypłynąć za morze za
kilka dni. Slis siedziała oparta o miękką poduszkę na swoim łożu
i zajadała czekoladę. Spoglądała na dom położony niedaleko
zamku. Dom należał do Nialla. Elfka zadurzona w nim po uszy,
codziennie spoglądała na jego piękny ogród porośnięty bujną
florą. Czekała, aż jej wybranek do niego przyjdzie, aby mogła
napawać się jego widokiem.
Niall,
wysoki białowłosy elf o smukłej budowie, brat Kila wyszedł do
ogrodu, aby patrzeć na komnatę i balkon Silis wybranki swego serca.
Tak
zakochana para mijała się wiele lat. Ona była zbyt nieśmiała, a
on nie potrafił jej wyznać swoich uczuć. Na szczęście dla
każdego przychodzi jakiś podmuch życzliwego wiatru, aby odmienić
los.
Ten
szczęśliwy wiatr zawiał pewnego dnia i zdmuchnął Silis wprost w
ramiona Nialla.
-Przepraszam...-powiedziała
i już miała odbiec, gdy ten złapał ją za rękę i przyciągnął
do siebie.
-Nie
ma za co-szepnął jej do ucha. Podniósł rękę do góry i zerwał
kwitnący kwiat wiśni, wplątawszy jej go we włosy podał kwiat
czerwonej róży.
-Dziękuję-rzekła
trochę zdezorientowana elfka. On w odpowiedzi pocałował ją. Oboje
czuli się jakby lecieli, unosili się w powietrze, w ich brzuchach
unosiły się motylki.
-Kocham
cię-mówił słodko Niall.
-Ja
też cię kocham-powiedziała i pocałowała go jeszcze raz. Stali na
środku drogi tuląc się do siebie i „obwieszczając” całemu
światu, że coś do siebie czują.
Nagle,
po dość długiej chwili, Niall ukląkł i wyciągnął z kieszeni
pierścień swej matki. Odkąd ją ujrzał zawsze go nosił przy
sobie by przy najbliższej okazji poprosić ją o rękę.
-Wyjdziesz
za mnie?-spytał, a urok jego oczu był tak mocny, że wprost nie
dało się odmówić.
-Tak!-krzyknęła
Silis i rzuciła mu się w ramiona.
Później
odbył się ślub i żyli długo i szczęśliwie, a wkrótce później
narodził się ich syn, ale to już inna historia.
***
Oto obiecany specjał z dedykacją dla zakochanych i Nyrim ^^
Pozdrawiam Limonka
Dziękuję~! :3
OdpowiedzUsuńCzekałam na ten special i się doczekałam! ^^ Muszę ci powiedzieć, że ani trochę się nie zawiodłam. :> Czekam na tą "inną historię", bo przeczuwam, że będzie kontynuacja... :D
Życzę duuużo weny i pozdrawiam~ :3