Ciemność się zbiera
Chmury gubią krople
Nagle pada, z nicości w przyszłe nic
Już nie ma ratunku
Już wszystko skończone
Każdy ma swoją godzinę
Godzinę nowego początku
Godzinę straty i obdarowania
Każda kapnięta kropla stała się nami
Tymi, którzy tak lękają się śmierci
Tymi, którzy czasem z niej kpią
Choć nie mają o niej pojęcia
Nie możemy nic.zrobić jak czekać i przebaczać
Przebaczać wszystkim za wszystko
Niech nie płyną łzy, nie krzyczą serca
To musiało nadejść
Do tego musiało dojść
Do tego naprawdę donżymy
To nadaje nam sens
Wszystko się zaczyna i kończy
Nic tego nie zmieni
Nic i nikt nie poradzi nam co czynić
Nic nam nie pomoże
Nic nieda nam ukojenia
Nic nie jest lepszym początkiem
I gorszym końcem niż to
To czego się boimy
I przedczym uciekamy
To co jest nadzieją i strachem naszych serc
*
Oto taka krótka notka. Pzepraszam, że od dawna nie było nic długiego, ale szykuję coś dużego, tylko potrzebuję jeszcze trochę czasu i weny.
Jak zwykle czekam na komentarze i pozdrawiam Limobka :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz