Notaviddia
siedziała w swojej komnacie i czekała na służącą. Był cudowny
maj, a dziś ona i Kil mieli zostać małżeństwem. Brązowowłosa
elfka była w siódmym niebie, gdy do jej pomieszczenia zapukała
Silis, która miała jej pomóc w przygotowaniach. Silis była już
mężatką i czekała na narodziny dziecka.
-Witaj
Silis miło cię widzieć- Viddia uśmiechnęła się do ciężarnej.
-Mi
również-przytuliła elfkę.-To twój wielki dzień na pewno się
cieszysz.
-Tak
Sil bardzo już się nie mogę doczekać.
Po
kilku godzinach wszystko było gotowe, a Noteviddia księżniczka
Rivendell i Mrocznej Puszcze stała na brzegu morza naprzeciw Kila
dowódcy straż Obrońców Króla i granicy, patrzyli sobie w oczy, a
ich dłonie były splecione. Właśnie mieli się pocałować
dopełniając związek, gdyż morza wypłynęli Eresme z Aerandirem,
Erucolindo i N splątani w mackach wody przez Śmierć.
-Jeśli
spełnisz swoje marzenia o ślubie z tym elfem oni zostaną strąceni
na wieczną tułaczkę bez siebie.-zagrzmiała Zjawa, a oczy brunetki
napełniły się łzami.
-Nie
potrafisz nic zrozumieć, czepiłaś się mojej rodziny. Co oni ci
zrobili?! CO!?!-krzyczała płacząc. Śmierć zamilkła na chwilę.
Tego się nie spodziewała, ale nie chcąc dać tego po sobie poznać
wyprostowała się i mówiła dalej.
-Musisz
podjąć decyzje o losach swoich bliskich!-krzyknęła tracąc
cierpliwość.
-Nic
nie muszę- Noteviddia odwróciła się od Zjawy pocałowała Kil'ego
i skoczyła do morza. Ku jej zdziwieniu, gdy otworzyła swoje oczy
nie była pod wodą. Była w raju. Rozglądała się po dolinie. Na
jej drugim końcu widziała wodospad, który lśnił się w blasku
słońca. Na szczycie wodospadu była wioska elfów wysokiego rodu.
-Gdzie
je jestem czyżby za morzem?-spytała samą siebie, ciesząc oczy
bujną roślinnością.
-Jesteś
w mojej krainie-usłyszała znajomy głos. Odwróciła się i
zobaczyła Życie.
-Co?
Gdzie?-wytrzeszczała oczy.
-Nazywam
się Życie witaj w mojej krainie-gestem ręki pokazał cały raj
rozpościerający się przed, za, nad i pod Viddią.
-Ale
co ja tu robię?-spytała patrząc mu w oczy.
-Jesteś
i będziesz tu trwać wraz z innymi. W szczęściu i dostatku nie
martwiąc się śmiertelnymi elfami zza Morza.-uśmiechnął się i
wyciągnął ku niej rękę. Zawahała się i przyciągnęła rękę
do piersi. Życie zdziwiło to zachowanie, ale wzruszył delikatnie
ramionami i rzekł.
-Chciałabyś
się rozejrzeć po mej krainie?-spytał. Elfka wzięła głęboki
oddech i zrobiła krok naprzód. Jej wzrok padł najpierw na barwny
wodospad płynący na drugim końcu doliny, roślinność, szczęśliwe
zwierzęta i ludzi biegających po pagórkach i dolinach. W następnej
kolejności ujrzała czarny punkt.
-Co
tam jest?-wskazała na ciemny otwór w skale z lewej części doliny.
-Tam?-Życie
uśmiechnął się, ale w jego geście było coś niepokojącego
brunetkę.-Tam-kontynuował.-Tam jest tylko zło i przejście do
świata żywych i męczących się istot, których istnienie zależy
od mej siostry i brata.-elfce odebrało oddech.
-Więc
nie jesteś Życie, który mnie uratował od Śmierci tylko....kim ty
jesteś i po co ci ja?!?-krzyczała, a do jej oczu napłynęły łzy.
-Jesteś
w mojej krainie, gdyby nie ja to byłabyś teraz u Śmierci.-jego
głos zmienił się w sekundę z słodkiego w ostry i twardy. Patrzył
na Viddię oczami, w których czaiło się zło.
-Wolałabym
być tam! A nie tu!-wykrzyknęła mu prosto w twarz. Dookoła nich
kraina zaczęła się zmieniać w czarną, ciemną dolinę, a
zwierzęta i ludzie znikli, wodospad wody zmienił się w lawę.
Cała roślinność i trawa zmieniwszy się w popiół lśniła
pustkami, niebo zakryły chmury, a poblask słońca zmienił odcień
w krwisty czerwień.
Niegdyś
czarne wyjście na świat teraz było białą plamą spokoju w tym
czarnym świecie chaosu.
***
Przedstawiam kolejną notkę z "Dziejów Noteviddi". Bardzo przepraszam, że tak długo nie było postów, ale szczerze mówiąc nie miałam weny i myślałam, iż Noteviddia jest już skończona. Liczę, że zrozumiecie, ponieważ ciężko się połapać, gdy ma się około 86 postów w tym 81 opublikowanych i 5 roboczych.
Każdy komentarz i wyświetlenie to radość dla mnie.
Dzisiejsza notka w dużej części powstała dzięki Pewnej Osobistości, która postawiła komentarz na moim drugim blogu.
Buziaki i obiecuję, że się poprawię.
Yo! :3 Hmm... Szczerze mówiąc, lekko zgubiłam się, ale... I tak mi się podoba! ^^ A, i nie zdziw się, jak przybędzie ci wyświetleń z Grecji xD To ja XD Fajnie tu nawet... ;3 Nic nie muszę robić... xD Takie wakacje! xD
OdpowiedzUsuńCóż, życzę duuużo weny i pozdrawiam! <3
Powiem, że ciekawe, ale co tak króciutko ? Fajny kontrast pomiędzy Śmiercią a Życiem, pokazujesz pomiędzy nimi taką cieniutką granicę :)
OdpowiedzUsuńPisz dalej.
Pozdrawiam, Eriss.
Dziękuję! Każdy komentarz to dla mnie BARDZO duże szczęście. Jeszcze raz dziękuję za komentarz.
UsuńRównież bardzo serdecznie pozdrawiam Limonka :)
PS:Kolejna notka będzie dłuższa.