Wyprawa
Erucolindo
-Mamo przepraszam to moja wina.-mówił Erucolindo podczas szykowania się do odjazdu z Mrocznej Puszczy.
-Legolasie wysłałeś już gońców do zaprzyjaźnionych krain z poselstwem?-spytała Vin nie zwracając uwagi na słowa syna.
-Tak wszystko gotowe. Jesteś pewna, że nie lepiej od razu rozpocząć poszukiwania?-spytał niechętnie elfkę.
-Grr..-mruknął Erucolindo-Nikt mnie nie słucha.-rzekł i odszedł by pożegnać się z Nindë.
-To jedziecie?-spytała za jego placami Ninedë.
-Jedziemy, czuję się winny jej odejściu.
-To nie twoja wina, że masz taką siostrę.-powiedziała.
-No nie wiem.-rzekł, a Nin pocałowała go na pożegnanie. Tak wyruszyła rodzina królewska na poszukiwania swojej zaginionej córki i siostry.
-Tak wszystko gotowe. Jesteś pewna, że nie lepiej od razu rozpocząć poszukiwania?-spytał niechętnie elfkę.
-Grr..-mruknął Erucolindo-Nikt mnie nie słucha.-rzekł i odszedł by pożegnać się z Nindë.
-To jedziecie?-spytała za jego placami Ninedë.
-Jedziemy, czuję się winny jej odejściu.
-To nie twoja wina, że masz taką siostrę.-powiedziała.
-No nie wiem.-rzekł, a Nin pocałowała go na pożegnanie. Tak wyruszyła rodzina królewska na poszukiwania swojej zaginionej córki i siostry.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz