poniedziałek, 19 maja 2014

Rozpacz i szczęście Rozdział I "Początki i zaczątki"


Rozdział I
„Początki i zaczątki”

-Nia nie !!-rozległ się krzyk rozpaczy w czarną noc o zaćmionej pełni księżyca. Krzyk rozległ się w momencie, gdy czarno włosa, blada na oko siedemnastoletnia dziewczyna, o malinowych ustach, niebieskich oczach i grzywce delikatnie opadającej na czoło. Spadała do Morza Śródziemnego, a fale obijały skalisty klif i dno. Na klifie stał osiemnastoletni Rick. Chłopak o ciemnej karnacji, brązowych włosach i oczach. Wyciągał rozpaczliwie ręce ku opadającej dziewczynie, której błękitna sukienka, biały fartuszek na biodrach, czarne trzewiki i cienkie białe rajstopy. Już zdążyła zanurzyć się w lodowatej wodzie. Została jeszcze twarz uśmiechnięta, ręce nie skalane pracą, włosy delikatnie pofalowane do pasa i prostej grzywce delikatnie opadająca na czoło uśmiechniętej dziewczyny. Na sekundę przed zanurzeniem otworzyła oczy i rzekła z cicha tak, że tylko Rick usłyszał.
-Żegnaj Rick nie martw się o mnie-i uśmiechnęła się ostatni raz wpadając w morską toń.
-Nie Nia, nie...!!-krzyknął Rick, a burza rozszalała się na dobre, skulił się i oparł się o barierkę zasnął z żalu nad brzegiem morza, sztormu, miejsca śmierci osoby, którą kochał.

Kilka dni wcześniej...

-Nia-rzekł Rick
-Rick-powiedziała Nia i razem z Rickiem objęli się na powitanie.
-Miło cię znów widzieć. Na ile zostaniesz, to znaczy. Kiedy przyjechałaś i kiedy wracasz do Paryża?-spytał Rick uważając się trochę. 
-Zostaję tu do końca wakacji i chciałabym się spytać, czy...- jąkała się-...czy mogłabym u ciebie zostać-spytała uśmiechając się nieśmiało. 
-Oczywiście, że tak moi rodzice rodzice wyjerzdzają na dwa tygodnie, więc mamy cały dom dla siebie. 
-Ciekawe, bo ja nie będę sprzątać-rzekła Nia uśmiechając się wesoło. 
-Ta, chyba w śnisz, że to ja będę sprzątał, wyobrażasz sobie mnie z mopem, miotłami i obładowanego ścierkami z workiem śmieci na plecach  i spryskiwaczami u pasa?
-Serio chcesz wiedzieć?
-Uznajmy to za pytanie retoryczne
-Zamawiam sobie sprzątanie kuchni i salonu, a ty będziesz miał wynoszenie śmieci i spratanie łazienki i sypialni. 
-Ty będziesz gotować. To nie jest pytanie-skończył i razem usiedli na niebieskiej kanapie w salonie. 
-Kocham cię-rzekła Nia i przytuliła się do niego. 
-Ja też. Nigdy cię nie opuszczę-powiedział i przytulił ją mocniej. 
-Ale ja ciebie tak -rzekła dziewczyna w myślach. 

 ***

 Wieczorem młoda para zbierała się do snu. 
-Idę się przebrać-powiedziała dziewczyna i ruszyła w kierunku łazienki. W tym czasie Rick zakradł się do sypialni rodziców i przygotował ich łóżko dla Niji, a sam poszedł do swojego pokoju by się przebrać i przygotować do snu. Nia wyszła z łazienki i pocałował chłopaka życząc mu dobrej nocy, po czym oboje weszli do pokoi i zamknęli drzwi. Następnie Nia rzuciła się na łóżko, okryła miękką kołdrą i chwyciwszy książkę zaczęła ją ,,porzerać". 
 Gdy po około kwadransie poczuła się zbyt zmęczona na dalsze czytanie, zgasiła światło i miała zamiar zasnąć nagle usłyszała ciche ,,puk, puk" do drzwi. 
-Tak?-powiedziała z miną jakby właśnie zbudzono ja z pięknego snu. 
Drzwi uchyliły się i stanął w nich Rick. 
-Mogę spać z tobą?-spytał trzymając misia w prawej ręce. Wyglądał jak mały chłopiec, który wchodzi do sypialni rodziców mówiąc, że pod jego łóżkiem są potwory. 
-Czemu?- powiedziała Nia zaspanym głosem zapalając lampkę i odwracając się ku jego słodkiej postaci. 
-Bo pod moim łóżkiem są potwory i się boje-w tym momencie zaczął krzyczeć, że się boi i nie zaśnie w jednym łóżku tylko z misiem. 
-Dobra-rzekła i po chwili dodała- ale misiek śpi na środku. 
-Okej-powiedział Rick i nagle się ożywił, wyciągnął się na łóżku, a miśka położył tak blisko Niji, że praktycznie obejmował ją ramieniem. 
-Jak zaśnie to idę do jego sypialni bo nie jestem pewna, czy chcę dzielić z nim łóżko.-pomyślała. Po okoł pół godzinie Nia była pewna, że Rick śpi i wyślizgnęła się z sypialni i poszła do sypialni chłopaka i spojrzała pod łóżko i zobaczyła tam parę czerwonych oczu. 
-Aaaa- wrzasnęła. Obok na stoliku stała szklanka z wodą natychmiast wylała ją i uformowała ją w dwie kule wody i rzuciła nimi w oczy, znikły. Nia odetchnęła zamknęła drzwi do pokoju Ricka i ruszyła do swojej, położyła na łóżku i tuląc się do chłopaka zapadła w  niespokojny sen. 

***
Oto nowa seria na moim blogu i wynagrodzenie za braki zeszłego tygodnia.
Buziaki do następnych postów ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz