Około godziny dwudziestej drugiej...
-Vin-szepnął Legolas spod jej balkonu.
-Legolas-uśmiechnęła się Vinyamoiel i wyszła na balkon, na krórym stał już jej ukochany.Odziany był w zwiewną białą koszule, zielone przylegające spodnie oraz brązowe skórzane, niezbyt wysokie buty.
-Ładnie wyglądasz księżniczko Rivendell-mówiąc to elf zbliżył się do Vin. Vin miała na sobie białą, cienką powiewającą na ciepłym wietrze długą koszule.
-Chodź-złapała Legolasa za ręnkę i zaciągnęła do komnaty, gdzie było wielkie zasłane już łóżko. -Powinnam już dawno zgasić świece- mówiąc to zdmuchnęła dwa źródła światła. W pokoju zaległy ciemności lecz parka i tak trafiła na łóżko.
-Kocham cię Vin i nigdy bym cię nie skrzywdził-powiedział Legolas ściągając koszule i buty.
-Ja też cię kocham-oświadczyła Vinyamoiel. Legolas przytulił ją nieśmiało poczym ona wtuliła się mocniej. Tak usnęli i spali (prawie) do rana.
-Ładnie wyglądasz księżniczko Rivendell-mówiąc to elf zbliżył się do Vin. Vin miała na sobie białą, cienką powiewającą na ciepłym wietrze długą koszule.
-Chodź-złapała Legolasa za ręnkę i zaciągnęła do komnaty, gdzie było wielkie zasłane już łóżko. -Powinnam już dawno zgasić świece- mówiąc to zdmuchnęła dwa źródła światła. W pokoju zaległy ciemności lecz parka i tak trafiła na łóżko.
-Kocham cię Vin i nigdy bym cię nie skrzywdził-powiedział Legolas ściągając koszule i buty.
-Ja też cię kocham-oświadczyła Vinyamoiel. Legolas przytulił ją nieśmiało poczym ona wtuliła się mocniej. Tak usnęli i spali (prawie) do rana.
Ogólnie było słodko i pięknie, lecz krótko... :/
OdpowiedzUsuńMam jeszcze jedną radę i jeden komentarz krytykujący.
Primo: Zmień kolor czcionki, bo prawie nic nie widać.
Secundo: Jest wiele literówek, np: "ręnkę" zamiast "rękę"...
Co oczywiście nie zmienia faktu, iż bardzo ciekawie się zapowiada... :3
I jeszcze wszystkiego wenowego z okazji założenia bloga~! ^^
Ja zapraszam na mojego:
http://fairy-tail-by-nyrimchan.blogspot.com/
Tulam i weny życzę
NyrimChan