czwartek, 25 kwietnia 2013

Dzieje Vinyamoiel

Około godziny dwudziestej drugiej...
-Vin-szepnął Legolas spod jej balkonu.
-Legolas-uśmiechnęła się Vinyamoiel i wyszła na balkon, na krórym stał już jej ukochany.Odziany był w zwiewną białą koszule, zielone przylegające spodnie oraz brązowe skórzane, niezbyt wysokie buty.
-Ładnie wyglądasz księżniczko Rivendell-mówiąc to elf zbliżył się do Vin. Vin miała na sobie białą, cienką powiewającą na ciepłym wietrze długą koszule.
-Chodź-złapała Legolasa za ręnkę i zaciągnęła do komnaty, gdzie było wielkie zasłane już łóżko.           -Powinnam już dawno zgasić świece- mówiąc to zdmuchnęła dwa źródła światła. W pokoju zaległy ciemności lecz parka i tak trafiła na łóżko.
-Kocham cię Vin i nigdy bym cię nie skrzywdził-powiedział Legolas ściągając koszule i buty.
-Ja też cię kocham-oświadczyła Vinyamoiel. Legolas przytulił ją nieśmiało poczym ona wtuliła się mocniej. Tak usnęli i spali (prawie) do rana.

1 komentarz:

  1. Ogólnie było słodko i pięknie, lecz krótko... :/
    Mam jeszcze jedną radę i jeden komentarz krytykujący.
    Primo: Zmień kolor czcionki, bo prawie nic nie widać.
    Secundo: Jest wiele literówek, np: "ręnkę" zamiast "rękę"...
    Co oczywiście nie zmienia faktu, iż bardzo ciekawie się zapowiada... :3
    I jeszcze wszystkiego wenowego z okazji założenia bloga~! ^^
    Ja zapraszam na mojego:
    http://fairy-tail-by-nyrimchan.blogspot.com/

    Tulam i weny życzę
    NyrimChan

    OdpowiedzUsuń