Ciąg dalszy ;)
-Eresme i Erucolindo śliczne imiona-powiedział Legolas.
-Dziękuje ciesze się,że tak uważasz-rzekła Vin, a minutę później do pomieszczenia weszła elfka z dwójka niemowląt.
-Proszę oto dzieci,a Pan jest...-powiedziała elfka patrząc na Legolasa.
-Ojcem.
-Aha dobrze do widzenia wasze...-zatrzymała się- wysokości-skończyła i szybko opuściła pokój.
Jakiś czas później...
Vin została z dziećmi jeszcze jakiś czas by dojść do siebie, ale z racji, że była wyjątkowo sprawną i wytrzymałą elfką trwało to bardzo krótko.
Następnie cała czwórka odwiedziła szlachetnego Thrandulina, a następnie pojechali do Rivendell.
Etto... Że słucham? O_o
OdpowiedzUsuńOni weszli do gabinetu Tego Tam i... Potem szli korytarzem i Vin rodzi? O_O
Tak miało być? Bo nie rozumiem... Czo z Tym Tamtym (nie pamiętam imienia)? Hee?
No, ale nie ważne... Było na prawdę fajnie, podobało mi się. ^^
Pozdrawiam, Nyrim :3