Prolog
Eresme
wraz z rodziną powróciła zza morza. Wiecznie czarna i smutna, nie
mogła patrzeć na swą córkę Noteviddie.
Elfce brakowało uwagi matki, była wychowywana przeważnie przez
ojca, dziadka, babcię pradziadków. Wyrosła jednak na doskonałą
łuczniczkę i zrównoważoną następczyni tronu. Nie widziała o
Erucolindo, zmarłym bracie matki , który był powodem odpływu za
morze. Wrócili i zamieszkali w Rivendell, ponieważ Mroczna Puszcza
za bardzo przypominała Eresme jej brata.
Noteviddia
uczyła się magi i rynsztunku wojennego. Niezwykle utalentowana była
zlepkiem Eresme i Erucolino w idealnych proporcjach. Kochała
przeszukiwać księgi koniczne, dokopywać się do przeszłości, to
będzie powodem jej zguby.
Zapraszam do czytania trzeciej części Dziejów Elfickich zatytułowanych ,,Dzieje Noteviddii". Dziękuję za wszystkie komentarze. ^.^
Blogi, które czytam:
http://limonka-chan.blogspot.com/
http://this-is-hogwart.blogspot.com/
http://nyrim-chan.blogspot.com/
"uczyła się magi i rynsztunku wojennego"... -.- Rynsztunku wojennego... Powiem tak, rynsztunek to: miecz, łuk, sztylet, zbroja, napierśnik, halabarda, kusza czy kopia... Rozumiem, że chodziło ci o władanie bronią różnego rodzaju i obmyślanie strategii wojskowych?
OdpowiedzUsuńAle wracając do samego prologu... Naprawdę ciekawie się zapowiada! :3 Z niecierpliwością czekam na więcej! ^^